• Wpisów: 404
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 20:11
  • Licznik odwiedzin: 67 906 / 3089 dni
 
baaj
 

Jestem ostatnim z miotu. Gdyby ktoś zapytał, jakie to uczucie, odpowiedziałbym, że jak kiedyś, gdy pierwszy pchałem się do miski, tylko nie ma za mną sióstr i braci.

Mam swoje stado, mam je, choć starość niczego mi nie ułatwia. Odbiera mi sprawność, wygodę jedzenia, samodzielność. Odziera mnie z godności, ale nie z dumy. Głowę noszę wysoko i prosto, na ile pozwala mi ten nieproszony gość w mojej czaszce, który czasem przypomina o sobie falą bólu. Nie wspominam o sercu, o wątrobie, o skrzywionych zębach. Wciąż dryfuję na wyżynach dawnego majestatu, choć obecnie to już tylko wspomnienie władzy. Jej swojski zapach, gdy szczurom wystarczała moja cicha obecność, by wszystko było na swoim miejscu.

Nie chcę, aby ktokolwiek pomagał mi przy zachowaniu higieny. Udaję, że zapominam, kiedy to robią.

Nie chcę, aby ktokolwiek traktował mnie specjalnie. Nie pamiętam, że tak się dzieje.

Nie chcę utkwić w niesprawnej skorupie, uwiązany do cielesności, która jest brzydka, nieposkładana, taka niepasująca. Ale jestem. Wciąż jestem, choć teraz przedziwnie samotny, a szepty słyszę czasami aż nazbyt wyraźnie.

Nikt nie obiecywał, że będzie tylko pięknie. Nikt nie obiecywał, że będzie wiecznie, że będę wiecznie w taki sposób. Nawet bogowie mają swój czas i miejsce. Moja, najważniejsza, mówi czasem, iż wierzy we mnie i dlatego nie mogę odejść. Chciałaby. Ja też czasem bym sobie tego życzył. Kiedy rozlega się to znajome, świdrujące „Dobry szczur” szukam jej, jej palców i pestki dyni. To przypomina o dawnych dniach, gdy za moimi plecami obracał się najdroższy z braci, a ja pokonywałem wciąż i wciąż przepastną ciemność tunelu.

Teraz ta starość – taka nieładna, śmierdząca i posklejana – jest moim tunelem. Człapię przez niego – przez swój czas – łapa za łapą. Nie wiem, kiedy nastąpi ostatni krok. Niczego już nie planuję. Może się pożegnam, a może odbiegnę gdzieś daleko, zbyt zaangażowany w sen o wielkiej łące. Gdyby to było takie proste. Mapa życia prowadzi mnie do Zasłony Szeptów, a ja jestem Tym, który zaczął i… na swój sposób, dla tych, którzy będą chcieli to zrozumieć, nigdy się nie skończę.

Ludziom, którzy utknęli w gorzkiej znajomości praw oraz zasad.
Pan Perkun Kaukai

Nie możesz dodać komentarza.

  Wpis cytują: Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego